 Dlaczego przesyłasz niektóre artykuły swoim znajomym na maila? Albo klikasz „lubię to” na Facebooku? Albo przesyłasz post na Twitterze?
JAK ZDOBYĆ WIĘCEJ ODWIEDZIN NA STRONIE DZIĘKI SOCIAL MEDIOM
Materiały, które wzbudzają emocjonalną reakcję mają bardzo dużą szansę na stanie się popularnymi w sieci. Ludzie zaczynają się nimi dzielić między sobą – wynika z badań Uniwersytetu Pensylwańskiego nad najbardziej przesyłanymi artykułami gazety New York Times. Co więcej, „zaskakujące” historie (jak ta o śmierci Hanki Mostowiak przez kartonowe pudła) mają bardzo duże szanse na zawojowanie Internetu. Najbardziej popularne i najbardziej „lajkowane” artykuły to te, wychodzą poza zaskakiwanie i jako to badacze określili jako „dostarczające przejrzyste emocje, poczucie docenienia i możliwość skonfrontowania siebie z czymś o wiele bardziej wspaniałym.” Innymi słowy, ludzie dzielą się rzeczami, które wzbudzają małą iskierkę w nich samych. Co to więc oznacza dla Twojego biznesu? Czemu miałbyś się interesować takimi przedszkolnymi koncepcjami jak ta? Ponieważ prostą drogą to wygenerowania ruchu na swojej stronie jest tworzenie jak najwięcej materiałów: blog, e-book a może konto firmowe na Twitterze? Bezcelowym jest pisanie bloga, który nie ma żadnych odwiedzających i zero komentarzy – a co za tym idzie, Twoje wysiłki okazują się bezcelowe, ponieważ nie prowadzą do żadnych efektów. Strony, których zawartością użytkownicy dzielą się pomiędzy sobą tworzą siedmiokrotnie większy ruch w sieci aniżeli te, które są tego elementu pozbawione. Jak więc osiągnąć taki stan rzeczy? Jak sprawić żeby ludzie chcieli dzielić się Twoimi materiałami w sieci? Poniżej prezentuję Ci kilka prostych rozwiązań.
ZADAJ SOBIE PYTANIA: „DLACZEGO SIĘ TYM DZIELĘ”?Brzmi jak prosta sprawa, prawda? Żeby ocenić cokolwiek tworzysz – nawet prosty post na Facebooku – na podstawie kryterium tego czy sam wolałbyś kliknąć „lubię to”, „udostępnij”, albo skomentować wpis. Jeśli zdecydowałbyś się podzielić, to czy Twoi znajomi zrobiliby to samo? Ostatecznym celem każdego działania na Facebooku nie jest podzielenie się materiałem z jak największą ilością znajomych, ale nakłonienie ich żeby podzielili się materiałami ze swoimi znajomymi, tak, aby za każdym razem zwiększać swój zasięg. Jak mówi jeden z moich przyjaciół – ludzie nie rozprzestrzeniają syfu. Innymi słowy, ludzie nie dzielą się słabymi i małowartościowymi rzeczami. Ludzie dzielą się najlepszym contentem. Ludzie dzielą się rzeczami, które ich inspirują. Jeśli sprzedajesz coś co nie jest jakieś super interesujące – jak odkurzacze, albo routery – to możesz poczuć, że masz mały problem. Nie przejmuj się. Przejdź do kolejnego punktu. WYRAŹ SWOJE ZDANIE.Pomimo tego, co mogłeś zostać nauczonym podczas swojej edukacji szkolnej, posiadanie opinii i wyrażanie jej niezależnie od warunków i otaczającej Cię rzeczywistości jest rzeczą, która inspiruje innych na poziomie emocjonalnym. Tak więc zajmij stanowisko w jakiejś sprawie ; stań się iskrą, która rozpali dyskusję w jakimś temacie. Jedną z przyczyn tego, że ludzie dzielą się materiałami jest to, że dają one potwierdzenie opinii i przekonań osoby, która się nimi dzieli. W innym badaniu przeprowadzonym przez Latitude Research Institute nad psychologią dzielenia się, naukowcy odkryli, że 68 % respondentów, którzy dzielą się różną zawartością, robią to, aby pokazać innym ludziom kim tak naprawdę są i na czym im tak naprawdę zależy. Pokaż swoim czytelnikom skąd pochodzisz, jakie masz zdanie na różne tematy. Innymi słowy, daj im coś, na co mogą zareagować. Jak ktoś, kto sprzedaje routery może tego dokonać? Może masz zdanie na temat publicznie dostępnego bezprzewodowego Internetu – podoba Ci się to, albo może niekoniecznie… Chodzi o to, że nawet jeśli sprzedajesz coś, co nie wywołuje jakichś szczególnych emocji, to i tak możesz przyporządkować to do czegoś co ma znaczenie w ludzkim życiu, a dzięki temu wywołać żywą dyskusję i zainteresowanie Tobą i Twoją firmą. SPRAW ŻEBY DZIELENIE SIĘ TWOIMI MATERIAŁAMI BYŁO MOŻLIWIE NAJŁATWIEJSZEWygląda na to, że nawet bezmózg może dodać odpowiednie guziki (Facebook, Twitter, Linkedin, Google+) na swojej stronie. Chodzi mi o te duże ikonki, które w czasie rzeczywistym pokazują ile razy Twój materiał został udostępniony przez użytkowników tych portali na ich kontach. Jeśli to jest takie proste, to dlaczego większość ludzi tego nie robi? Według badań przeprowadzonych przez BrithEdge Technologies tylko połowa z 10,000 największych stron internetowych (53,6%) ma zainstalowany chociaż jeden plugin do social-mediów. BĄDŹ KREATYWNYStwórz chociaż jedną rzecz, która będzie krążyła po social mediach. Tworzenie rzeczy, którymi ludzie chcą się dzielić i które uważają za użyteczne, pomocne albo po prostu zabawne: związane z branżą e-booki, nagrania audio i video, infografiki, prezentacje w Powerpoincie, aplikacje, fotografie, a nawet zwykłe rysunki. Na przykład, jeden ze znanych chirurgów plastycznych napisał e-booka o tytule „Przewodnik dziewczyny po ulepszeniach piersi”. Materiał ten jest pomocny (dla odpowiednich osób), zawiera dużo przydatnych informacji, ciekawy i to niezależnie od tego czy zamierzasz skorzystać z usług tego chirurga czy też nie. Jest oferowany do pobrania za darmo na jego stronie internetowej i zachęca użytkowników Internetu to przesyłania ich dalej swoim znajomym – nawet tytuł jest zachęcający do tego. Kiedy wrzucasz coś takiego do sieci, to przede wszystkim upewnij się, że dajesz możliwość dzielenia się takimi rzeczami. Ustal jednak jakieś zasady. Dzięki np. zakupieniu licencji w Creative Commons możesz je bardzo szczegółowo ustalić (np., czy pozwolisz, żeby stworzone przez Ciebie materiały były używane w korporacyjnych broszurach albo cudzych opracowaniach?) Mówiąc krótko – social media to potęga. Grzechem byłoby z niej nie skorzystać.
|